Satyrykon

Wielu satyryków powoływało się na ten wzór przewrotnego polskiego prześmiewcy...
.
javes
PostyCOLON 347
RejestracjaCOLON 26 lis 2007, 20:11

Satyrykon

Postautor: javes » 02 gru 2007, 15:55

-wyłowione z sieci-

Z TEKI SATYRYKA-Artur Andrius

Kilka dni temu wyczytałem w gazecie, że wnuk Agaty Christie podjął decyzję o zmianie tytułu słynnej powieści "Dziesięciu Murzynków". Od teraz będzie się nazywała: "I nie było już nikogo". Jakoś nigdy słowo Murzynek źle mi się nie kojarzyło, mam kilku znajomych o takim właśnie kolorze skóry (o Jezu, czy "kolor skóry" to sformułowanie poprawne politycznie? Albo czy wolno powiedzieć: "Jezu" mówiąc o Murzynkach?). W każdym razie przypomniałem sobie, że kilka pokoleń Polaków jest moralnie skrzywionych wierszem Juliana Tuwima o Murzynku Bambo. Postanowiłem zrobić coś dla ratowania naszej reputacji w politycznie poprawnym świecie. Wydawało mi się, że nie będzie to trudne, że wystarczy pozamieniać kilka słów. Zamiast Murzynek wstawić Marianek, zamiast czarną - zadbaną, zamiast Afryka - Koluszki i już. Niestety, wychodziły straszne bzdury. Musiałem więc dopisać kilka zwrotek (co bynajmniej nie wpłynęło na obniżenie poziomu głupoty). Oto efekt:

Marianek Bambo w Koluszkach mieszka,
Zadbaną ma skórę ten nasz koleżka.
Uczy się pilnie przez całe ranki
Ze swej mariańskiej pierwszej czytanki.
(Bo tę czytankę, Panowie, Panie
Wydali w Licheniu księża Marianie).
A gdy do domu Marianek wraca
Psoci, figluje, to jego praca.
Aż mama krzyczy: "Bambo łobuzie!"
A Bambo zadbaną nadyma buzię.
Mama powiada: "Napij się mleka!"
A on na drzewo mamie ucieka.
(Bo Państwo Bambo w ogródku ślicznym
Hodują jesion genealogiczny)
Mama powiada: "Chodź do kąpieli"
A on się nie boi, że się wybieli
Tylko się nie chce ruszyć spod ściany
Bo już i tak jest bardzo zadbany.
Lecz mama kocha swojego synka
Bo dobry chłopak z tego Marianka (coś mi rym nie wyszedł, przepraszam)
Szkoda, że Bambo zadbany, wesoły
Nie chodzi razem z nami do szkoły.
Bambo nie szybko w szkole zagości
Bo jeździ na wszystkie "Parady Miłości"


Mistrzu Julianie! Przepraszam za ten akt poetyckiego barbarzyństwa, ale gdyby nie te przeróbki niedługo skreślono by Pana z wykazu Europejczyków.

Artur Andrius

javes
PostyCOLON 347
RejestracjaCOLON 26 lis 2007, 20:11

Re: Satyrykon

Postautor: javes » 02 gru 2007, 18:53

-wyłowione z sieci-


Jak zostać ministrem?

Ministrem można zostać bardzo łatwo. Trzeb sobie kupić przede wszystkim fotel oraz tekę i czekać na nominację. Gdyby nominacja nie przyszła, napisać skargę do sądu. Gdyby odpowiedź z sądu nie nadeszła, apelować. Gdy i to nie pomoże – sprzedać fotel i zabrać się do uczciwej pracy.

W dzisiejszej Polsce ministrem, ba nawet wicepremierem też może zostać każdy. /.../By zostać ministrem trzeba mieć dużo chęci i absolutne przekonanie, że wysokie państwowe stanowisko po prostu się należy. Kwalifikacje? Kto by się tym przejmował.
A gdy już delikwent trafi na eksponowane stanowisko bardzo często zapada na ciężka chorobę – tzw. zespół „acqua gassata”. Co znaczy „woda sodowa”.
Tak też jeden ze swoich wierszy zatytułował Jan Brzechwa - oto fragmenty:

Są ludzie i „ludzie”. Różnica niemała.
Gdy mówi się: człowiek, to w tym jest pochwała.
Co zdobi człowieka? Nie suknia, lecz praca,
I głowa. Lecz w głowie się często przewraca.
Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
I woda sodowa, i woda sodowa.

(…)
Jest pewna komisja. W komisji jest członek.
Nie głowa jej, gdzie tam, najwyżej ogonek,
A jednak – jak gromi i jakie ma zrywy,
Potępia, piętnuje, bo on jest gorliwy.
Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
I woda sodowa, i woda sodowa.

(…)
Kto nie ma talentu, ten łaknie godności,
Tak właśnie zdobywa się rozgłos najprościej.
Więc pcha się, gdzie może, i pnie się, i pnie się,
Więc tu – „Panie Pośle”, tam – „Panie Prezesie”
Co głowa, to rozum, co rozum, to głowa,
I woda sodowa, i woda sodowa.

Kto słabą ma głowę, niech kopie łopatą,
Niech magiel otworzy lub sklep, dajmy na to,
Lub budkę po prostu, gdzie w letnie pogody
Są zimne napoje, owoce i lody,
I woda sodowa, i woda sodowa…
Co głowa, to rozum, co rozum, to głow
a.


Jan Brzechwa

javes
PostyCOLON 347
RejestracjaCOLON 26 lis 2007, 20:11

Re: Satyrykon

Postautor: javes » 29 wrz 2008, 17:47

Wojciech Młynarski
- Róbmy swoje-

Raz Noe wypił wina dzban
I rzekł do synów - Oto
Przecieki z samej góry mam,
Chłopaki, idzie potop!

Widoki nasze marne są
I dola przesądzona,
Rozdzieram oto szatę swą,
Chłopaki, jest już po nas!

A jeden z synów, zresztą Cham,
Rzekł - Taką tacie radę dam:

Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
Skromniutko ot, na swoją miarkę
Majstrujmy coś, chociażby arkę - tatusiu,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...

Raz króla spotkał Kolumb Krzyś,
A król mu rzekł - Kolumbie,
Idź do lekarza jeszcze dziś,
Nim legniesz w katakumbie,

Nieciekaw jestem, co kto truć
Na twoim chce pogrzebie,
Palenie rzuć, pływanie rzuć
I zacznij dbać o siebie!

Skłonił się Kolumb niczym paź,
Po cichu tak pomyślał zaś:

Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
I zamiast minę mieć ponurą
Skromniutko ot, z Ameryk którą - odkryjmy,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...

Napotkał Nobel kumpla raz,
A ten mu rzekł - Alfredzie,
Powiedzieć to najwyższy czas,
Że marnie ci się wiedzie.

Choć do retorty wciąż cię gna,
Choć starasz się od świtu,
Ty prochu nie wymyślisz, a
Tym bardziej dynamitu!

Spłonił się Nobel niczym rak,
Po cichu zaś pomyślał tak:

Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Póki jeszcze ciut się chce,
W myśleniu sens, w działaniu racja,
Próbujmy więc, a nuż fundacja - wystrzeli,
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...

Ukształtowała nam się raz
Opinia mówiąc - Kurczę,
Rozsądku krztyny nie ma w was,
Inteligenty twórcze.

Na łeb wam wali się ten kram,
Aż sypią się zeń drzazgi,
O skórze myśleć czas, a wam -
Wam w głowie wciąż drobiazgi.

Opinia sroga to, że hej,
Odpowiadając przeto jej:

Róbmy swoje,
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje,
Bo dopóki nam się chce,
Drobiazgów parę się uchowa:
Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego
Róbmy swoje,
Może to coś da? Kto wie?...

Róbmy swoje,
A Ty, Widzu, brawo bij,
Róbmy swoje,
A ty nasze zdrowie pij,
Niejedną jeszcze paranoję
Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje, kochani,
Róbmy swoje,
Żeby było na co wyjść!


Wróć do

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: 0 i 0 gości